wtorek, 19 sierpnia 2014

19.08.2014

Skoro zrobiło się znowu ładnie, przedpołudnie spędziłem narobieniu zdjęć. Obleciałem ostatnią wycieczkę, zajrzałem do centru, odebrałem paczkę z Zamościa - jak się okazało od brata Artura, z którym kiedyś wymienialiśmy się płytami bardzo intensywnie. Po obiedzie poszliśmy do sklepu po bidon dla Kajki. Zasnęła bez pieluchy - oduczamy ją ssania kciuka. Zobaczymy, co z tego wyjdzie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz