piątek, 1 sierpnia 2014

01.08.2014

Koło południa okazało się, że jednak śwagry nadciągają. Szturmem do sklepu, 500 złych w plecy i przyjechali koło 16. Szybki obiad i biegiem nad Wisłę, obserwować Godzinę W na rzece. Potem spacer na Starówkę, trochę przesmradzania, awantura o głupie lody i wreszcie powrót. Na koniec dnia po piwku i flaszka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz