poniedziałek, 28 października 2013

28.10.2013

Kajce się wstało za wcześnie i spędziłem rano dodatkową godzinę z młodą, spoko :) W pracy kolejne papierki i obowiązki - ja nie wiem, jak ja to wszystko wypełnię i zrobię bieg niepodległości i jeszcze pomogę Ewie przy stronie internetowej... Po lekcjach oblazłem parę miejsc na bieg i pojechałem na pocztę, sprawdzić czy przyszła paczka z DSH - nie jest to żaden szczególny projekt, miałem dokończyć zdanie i im wysłać. Pitu pitu. Trochę się spóźniłem do domu, Kajka robiła awanturę z głodu i z obudzenia nagłego - pół godziny się męczyłem, zanim jej przeszło. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz