środa, 2 października 2013

02.10.2013

Ledwo się wzniosłem rano. Ale ogarnąłem, pojechałem do pracy, znalazłem kluczyk, zrobiłem lekcje... Nie jestem chyba w formie, bo zrobiłem głupią i dziką awanturę Majce tak bez sensu, potem jeszcze jakieś jazdy... Dobrze, że dziennik elektroniczny zacząłem uzupełniać. Wycieczka dziś nie wyszła, bo wszyscy nie mogli, więc wróciłem, żeby zawieźć dziewczyny na kontrolę do kardiologa... Przy okazji spotkaliśmy Wierzby :) Muszę uzupełnić papierki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz