* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 23 października 2013
23.10.2013
Straszliwy moment próby pożarowej przeszedł prawie bezboleśnie - dlaczego akurat miałem to z najgorszą klasą? Dało radę. Roboty zaś przed wizytacją multum i robi się mało śmiesznie. Po lekcjach zatankowałem, pojechałem na obiad i zanim pojechaliśmy na zajęcia warszawskie, rozwaliłem sobie nogę przez Q. Zabrała maluchowi czapkę i klucze i się z nim drażniła, jak chciałem jej to odebrać i ładnie poprosiłem, to zaczęła uciekać. O nie! Nie będę za gówniarą latał po całym boisku! Złapałem i posadziłem na ławce, ale przypierniczyłem przy okazji w nią piszczelem. Aua. Wycieczka była fajna, zrobiliśmy co trzeba i wróciłem w miarę wcześnie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz