środa, 9 października 2013

09.10.2013

Przez małą musiałem wstać o 5:40, bo już nie opłacało się iść spać dalej. A skubana wstała dopiero po moim wyjściu! Zrobiłem lekcje - Squzi odchodzi!! Największy koszmar tej szkoły! :D Po lekcjach pojechałem odnieść Adamowi papierki, których zapomniał ze szkoły, zawiozłem na Mokotowską papiery, zrobiłem zakupy i dobrnąłem na dzień otwarty. Ufff...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz