* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 17 października 2013
17.10.2013
Dobrze móc pospać trochę dłużej, zwłaszcza, kiedy Kajka z godzinę wyła w nocy, bo ją coś bolało. Po lekcjach przyszła kobita z urzędu obejrzeć zajęcia, a tu jak na złość sam Janek... Drugi dokuśtykał po 30 minutach, przyszło to dziewczę z 3p, czaiła się też pół godziny. Wreszcie się zagęściło, ale trwało to prawie 40 minut, pani Ania się dziwnie na mnie patrzyła... Ale zrobiła zdjęcia i poszła. Wróciłem do domu na ostatnią chwilę, ale uczeń Gosi już był. Mała zresztą zasypiała na rękach... Sprzedała mi swoje przeziębienie, kurde, kichała na mnie, kasłała, wycierała gluty, to teraz mam...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz