czwartek, 17 października 2013

17.10.2013

Dobrze móc pospać trochę dłużej, zwłaszcza, kiedy Kajka z godzinę wyła w nocy, bo ją coś bolało. Po lekcjach przyszła kobita z urzędu obejrzeć zajęcia, a tu jak na złość sam Janek... Drugi dokuśtykał po 30 minutach, przyszło to dziewczę z 3p, czaiła się też pół godziny. Wreszcie się zagęściło, ale trwało to prawie 40 minut, pani Ania się dziwnie na mnie patrzyła... Ale zrobiła zdjęcia i poszła. Wróciłem do domu na ostatnią chwilę, ale uczeń Gosi już był. Mała zresztą zasypiała na rękach... Sprzedała mi swoje przeziębienie, kurde, kichała na mnie, kasłała, wycierała gluty, to teraz mam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz