wtorek, 15 października 2013

15.10.2013

Rany, jak wstałem, to było jeszcze ciemno... Dziś w pracy Dzień Nauki, ale ledwo przyjechałem, miałem skoczyć na Wilsona po róże. Potem pstrykałem zdjęcia, łaziłem z zajęć na zajęcia - ogólnie fajnie było, ale nieco gorzej, niż w poprzednich latach. Po lekcjach pojechałem odebrać aparat i wróciłem na zajęcia. Młoda z mamą trochę się darła, ale jest coraz lepiej, fajnie. I Polska-Anglia 0:2. Znowu - świetnie grali, ale wynik taki, jaki jest...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz