sobota, 12 października 2013

12.10.2013

Dano mi pospać do 10, choć i tak ledwo się zwlokłem... Wybraliśmy się na spacer dopiero po obiedzie, najgorsze jest to, że Kajka ma kaszel - znowu przesuną szczepienia... Po spacerze skoczyłem po benzynę i syropek... I kebaby.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz