piątek, 25 października 2013

25.10.2013

Ale była rano mgła! Nic nie widać. Lekcje przeżyłem, ale wróciłem z kilogramem papierów do zrobienia, jakaś tragedia. Wykorzystałem chwilę przed i po zajęciach na oblukanie miejsc na bieg niepodległości, nie wiem, jak ja to wszystko zrobię... Kajkę musiałem sam obrobić - wykąpać i nakarmić i uśpić, bo Gosia zasnęła...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz