czwartek, 29 sierpnia 2013

29.08.2013

Jakoś zdążyłem do pracy. Mała marudziła całą noc, spałem ledwie kilka godzin. Rada była długa, zrobiłem tę prezentację o Szwecji, spotkanie zespołu mieliśmy, po czym wyrwałem się do Kuli, nagrać jeden kawałek na jego płytę. Siedzieli tam Faja, Jeżu i Klon, było śmiesznie :) Poszliśmy jeszcze na spacer z małą, a Śląsk przegrał z Sevillą 5:0. Jak to jest, że chłopaki grają, starają się, gryzą trawię i taka porażka...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz