* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
niedziela, 11 sierpnia 2013
11.08.2013
Po pobudce o 6 prawie nie było już spania. Na 11 byliśmy u Pauliny i Mariusza i pojechaliśmy do Redykajn na chrzest. Mnie udało się wywinąć z mszy dzięki Kai :) Przed kościołem spotkałem Monikę i Radka z młodym, więc przegadaliśmy ceremonię, po czym pojechaliśmy do Gutkowa na obiad. W Ziołowej Dolinie pełno zwierzaków, wozów z demobilu - Kaja dostała wariacji przy strusiach, tyłku konia, króliku, kurom, a szczytem wszystkiego było pogłaskanie osiołka. Wróciliśmy dopiero ok. 18 i padłem. Cały dzień miałem małą na rękach, bo ani puścić, ani co... Zdechłem natychmiast po powrocie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz