* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
niedziela, 4 sierpnia 2013
04.08.2013
Małą dała nam spać do 5 bez przerwy! Poszedłem z nią na 2 godziny do salonu, połaziła, uśpiłem i poszedłem spać. Kiedy Kaja wstała, Gosia ją przejęła, więc wstałem koło 9 :) Potem zakupy w Wola Parku - bo w końcu dwie imprezy chrzcinowe w jednej kiecce to lipa... :P Więc nosiłem i zabawiałem córę, a żona latała po sklepach.... Ech... Potem jeszcze ustalenia w Soplicowie i kościół, bo Gosia musi mieć na niedzielę kartkę dla matki chrzestnej. Ja złapałem zamułę, Kaja zaczęła się drzeć - po cholerę nas tam ciągnęła?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz