* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 21 sierpnia 2013
21.08.2013
Co za noc... Poszliśmy spać po 2, bo mała się obudziła i zaczęła dokazywać, po czym dostała mega srania i przerażona tak się darła, że myślałem, że sąsiedzi policję wezwą... Rano pobudka już koło 7, akcje pozostałej nocy przespałem prawie totalnie, nic do mnie nie docierało. I kolejna akcja, łapanie sików małej do pudełka, żeby dać do laboratorium... Na szczęście Kajka dziś się czuła dużo lepiej, bawiła się i spała na zmianę - trochę jest słaba, wieczorem padła. Latałem do przychodni, po żarcie - cały dzień leje i leje. Na deser Legia ze Steauą 1:1. Dobrze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz