sobota, 24 sierpnia 2013

24.08.2013

Mała wstała po 7, sukces. Słaniała się, nie chciała nic jeść, wreszcie po południu wpadliśmy, żeby dać jej ibum - pomogło, wyspała się i zjadła cały słoik banana :) A już Gosia chciała lecieć do lekarza... Poszedłem z nią na spacer, pojechałem odebrać garnitur i tort... Okazało się, że Hubert zostaje w szpitalu, więc wszyscy przyjeżdżają tylko na niedzielę, teściowie może pojadą w poniedziałek...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz