* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 2 sierpnia 2013
02.08.2013
Się nalatałem. Koło południa poszliśmy do lekarza z Kają. Alergolog niestety nie pracuje, więc dopiero we wtorek. Poza tym nie wyrobili się z klepaniem Korsarza :( Po lekarzu, poszliśmy szukać knajpy na chrzcinowy obiad i nawet znaleźliśmy, Soplicowo. Jedzenie średnie dość, ale wystrój ekstra i będzie dobrze. Potem weszliśmy do Auchana na zakupy, wózek przyjął zadziwiająco dużo towaru :) Wróciliśmy dopiero koło 18, mała musiała wytrzymać z jedzeniem, ale udało się. Teraz tylko zrobić obiad na jutro i posprzątać...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz