Trzeba było wstać wcześniej, bo akcja u Kajki - kwiatki i obrazki dla pani! Udało się przeprowadzić akcję bezboleśnie i w miarę szybko, wyszło chyba fajnie. Wróciłem się ogarnąć, upał jak cholera! Zrobiłem dziś dwie lekcje, bo 7c wyszła, a w okienku przygotowałem papierki na Portugalię. Przy okazji dowiedziałem się radosnej nowiny - Igor idzie do ogólnej klasy :D Agnieszka się ucieszy, hehe. Skorzystałem z okazji i poszedłem jeszcze obfotografować wycieczkę po lesie Bielańskim. Wracając, zajrzałem na działkę po słój na nalewkę z pigwowca, mało mnie jakiś typ na rowerze nie przejechał tuż przy furtce... Jak wróciłem do domu, odgrzałem sobie naleśniki i zdążyłem mieć jeszcze z pół godzinki spokoju, miło. Potem próbowałem zalegać, ale tu przecież nie da rady... Teraz nadrabiam wszelkie zaległości.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz