* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
wtorek, 8 października 2019
08.10.2019
Ranek zaczęliśmy od burmistrza, kilka zdań zwyczajowej gadki, blablabla, prezenty i poszliśmy do szkoły. Tosię trzeba było wymienić - trochę za dużo dziwnych rzeczy było w tamtym domu... Mróz w nocy był taki, że szyby rano były całe zamarznięte. Kontynuowaliśmy prace w szkole - cały dzień malowania, wymyślania historii, trochę nuda. W międzyczasie wyszliśmy na czekoladę do kawiarni. Atmosfera nieco wymuszona, Rumuni i Turcy są sporo młodsi i nie ma wspólnego języka - na szczęście nasi szybko skumali się z Portugalczykami i dobrze im idzie. Dziś zjedliśmy obiad w hotelu, ale mają tam spore obłożenie jakimiś akcjami i czeka się bardzo długo... Kolejny wieczór spokojny.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz