niedziela, 24 czerwca 2018

24.06.2018

Zamiast się wyspać, to nie, siatkarze grali z Australią o 7 rano, a teściu nie omieszkał o tym poinformować ;( Na szczęście wygrali i idą do Final 6. Cały dzień z dupy wyjęty, bo leje z drobnymi przerwami. Wyszedłem tylko na chwilę do sklepu, obejrzałem mecze - na szczęście dziś żona robiła obiad. Najgorsze przyszło wieczorem - nasi dostali srogi wpierdol od Kolumbii: 0:3. Nieudolne pierdoły. Dno. Zwłaszcza za TAKIE pieniądze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz