sobota, 9 czerwca 2018

09.06.2018

Wstyd rano, bo tylko moja klasa nie posprzątała - zostawili taki burdel, że szok. Mam dość... Droga minęła szybko, tyle, że musieliśmy lądować w innym miejscu - piknik olimpijski załatwił, że nie było gdzie szpilki wcisnąć, więc pojechaliśmy pod Arkadię. Dzieci odebrane, więc pojechaliśmy busem pod szkołę, rozpakowaliśmy budę i pojechałem do domu. Tu teściowie i rocznica ślubu, więc mała imprezka, Kajka stęskniona... Odpocząć... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz