Dziś u nas memoriał Mulaka, więc mogłem iść godzinę później. W sumie to nie miałem lekcji, na której było więcej niż 5 osób, więc robiłem nic.Na bloku z moimi po prostu oddałem umowę do Vacaloca i odebrałem paczki z poczty. Zjadłem lunch u Greków i na styk wróciłem do szkoły. Na Mulaku wesoło, nasi wygrali, Piter oblał Gralaka jogurtem, Kaśka wściekła, fajowo :) Po lekcjach pojechałem na Młociny, bo tam zorganizowaliśmy ognisko. Starzy gadali, młodzi się bawili razem, znowu sukces. Akcję opuściłem o 19, zdążyłem na genialny mecz Portugalia - Hiszpania 3:3, co za emocje!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz