niedziela, 26 listopada 2017

26.11.2017

W nocy zostałem obudzony trzy razy: 'Tatooo! Co jest? Kocham Cię. Przykryjesz mnie?' Pozostałe dwa bez przykryjesz :) Pospaliśmy do 8:30, dobre i to. Zebraliśmy się, znowu żona zawlokła nas do kościoła, zjedliśmy obiad i spadliśmy do domu. Droga minęła szybko, podglądałem skoki - bez rewelacji u naszych. Jak sobie pomyślę o tych kolejnych godzinach od jutra, to mi się źle robi... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz