środa, 22 listopada 2017

22.11.2017

A to środa jest najprzyjemniejszym dniem... A się umęczyłem! Dziś razem odprowadziliśmy młodą i wręczyliśmy zaproszenia. Zdążyłem wydrukować testy. Lekcje minęły szybciutko - test z 7c i zastępstwo z 5a cymesik. Poszedłem do dbfo odebrać papiery - ufff! Zostało mi tyle czasu, że nawet skoczyłem na Pole Mokotowskie i przelazłem z pół trasy - siedzę teraz i skrobię. Potem szybko jeść, Zosia, Kuba i biegiem do domu, bo impreza. Przyszedłem przed 17, zabrałem Kajkę i poszliśmy do Bajkolandii. Impreza 2,5 godziny, dałem radę, na szczęście Kaja jest bezproblemowa i nie zawraca tyłka, tylko ładnie się bawi - w przeciwieństwie do większości dzieci... Dziewczyny padły, ja też idę spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz