niedziela, 5 listopada 2017

05.11.2017

Młoda regularnie wstaje o 7, kurde, spać się nie da. Dziś wyszedłem wreszcie - tylko na chwilę, do sklepu. Kajka poszła ze mną, wzięła sobie kolejnego świeżaka :P Pogoda cudowna, powinniśmy iść na długi spacer, bo ona kota już dostaje od siedzenia w domu... Ja też... Znowu zrobiłem obiad - spaghetti pesto było przepyszne na szczęście. Piszę Moko, zajmuję się dzieckiem, bo żona cały weekend siedzi w papierach, świetny z niej pożytek...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz