niedziela, 28 września 2014

28.09.2014

Bardzo miałem pracowitą niedzielę. Rano zrobiłem wszystkim śniadanie i zająłem się obiadem - reszta poszła do kościoła i wyszedłem, zanim wrócili. Jeszcze tylko skoczyłem na Wawrzyszewski, obczaić jeden grób i dotarłem na Młociny. Nieco ciężko się było pozbierać, ale wyszło około 40 osób i poleźliśmy na spacer, wyszło 3,5 godziny, do końca dotarło z 15 osób :) Po powrocie zjadłem swój obiad - wyszedł pyszny :) Poszliśmy jeszcze na spacer i tyle. Nadrabiam zaległości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz