środa, 17 września 2014

17.09.2014

Miałem tylko trzy lekcje, a tak się zmęczyłem... Po zajęciach siedzieliśmy w gabinecie u Ewy w piątkę i w czasie omawiania biegu terenowego zgodnie dostaliśmy głupawki, co miało odbicie w rozmowie telefonicznej Ewy - wyszła na pijaną, bądź kretynkę, bo chichrała do słuchawki co chwila. Odebrałem paczki, dziewczyny z autobusu - dostałem Opuszczone Miejsca Mazowsza, fajnie to wygląda! Dostałem również korektę przewodnika - pani korektor pochwaliła :) Resztę dnia spędziłem z Kajką, bo Gosia miała trzy zajęcia, poprawiłem korektę i pora chyba spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz