piątek, 12 września 2014

12.09.2014

Kajka musi mieć jakiś rada... Kiedy mogę pospać ona robi takie rzeczy, jak dziś: o 2:30 przylazła do nas, położyła się i zaczęła czochrać - zanim fenistil podziałał, darła się ponad pół godziny. Wstała już o 6... Masakra. W pracy poszło szybko, wybraliśmy samorząd w klasie i choć dla jaj chcieli wziąć Gibona, większość wykazała duży rozsądek - ufff. Po obiedzie spacer do apteki i obecnie Gosia się pakuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz