piątek, 5 września 2014

05.09.2014

Po co spać do 8, jak można wstać 6:40, kiedy ja mogę pospać...? Kajka nie ma litości... Gosia od rana sprząta, bo Beata ma przyjść, poszedłem do pracy, znowu mnie Thereza wściekła , bo zamieszanie z grupami sięgnęło apogeum i ona sama źle grupy podzieliła. I do tego zabrała mi grupę z lekcji - wprawdzie dzięki temu poszedłem wcześniej do domu, ale co mnie zeźliła, to jej. Ciotka Danka dziś dostała udaru, jest sparaliżowana w szpitalu - miałem tam jechać, ale ciotka powiedziała, żeby może nie dziś... Po południu przyszła Beata, posiedziałem z nimi trochę, po czym zabrałem Kajkę i wyszliśmy na spacer do parku jelonkowskiego. Kajce na szczęście przeszły te fochy wieczorne i chodzi spać normalnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz