poniedziałek, 8 września 2014

08.09.2014

Znowu pobudka o 6, zamiast 8... Kurde. Lekcje minęły szybko, denerwuje mnie tylko brak sprzętu w salach. Podrukowałem listy na punkty, wróciłem na obiad i poszliśmy na spacer - po 15 minutach zaczęło padać i trzeba było wrócić... W domu, kiedy Gosia poszła na aerobik, młoda mnie męczyła znowu Hilarym i nie mogłem usiąść nawet na moment. I weź tu teraz pisz te papiery szkolne... Nie wspomnę o przewodniku...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz