środa, 30 lipca 2014

30.07.2014

Ufff, od rana jest woda, co za ulga. Upał gniecie, prawdziwe lato. Koło południa pojechałem odebrać paczki z poczty, po czym przelazłem trasę wycieczki powstańczej - teren fajny, choć nie czuję tematu. Zlazłem się za to jak głupi. Po obiedzie poszliśmy jeszcze na spacer, Legia rozwaliła Celtic 4:1, choć Vrdoljak nie strzelił dwóch karnych. Kajka za to ma rozwolnienie i słabo się czuje, nie jest dobrze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz