piątek, 11 lipca 2014

11.07.2014

Pospałem sobie - wszak to ostatni dzień... Do 11:20 popisałem sobie przewodnik, posłuchałem płyt i je posprzątałem, wyrzuciłem śmieci i pojechałem po dziewczyny. Zajrzałem jeszcze na pocztę i do empiku, pojechaliśmy razem do sklepu - znowu wydałem 400 złych... Kajka jest cudna, bardzo się za nią stęskniłem. Pakowanie i jutro nad morze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz