czwartek, 24 lipca 2014

24.07.2014

Nawet się wyspałem - nie ma jak własne łóżko, a nie za krótkie leże... Trochę zaczęliśmy odgruzowywać chałupę, zabrałem Kajkę na spacer, zajrzeliśmy do Media Marktu po mp3, ale chyba nie jestem zadowolony w pełni, zobaczę, jak działa. Po południu miała wpaść mama - i wpadła, o 14, kurde. Obiad nie zrobiony, Kajka śpi, a na 16 do lekarza. Gosia się trochę wkurzyła, ale co tam. Poszliśmy do tego lekarza, oczywiście nic małej nie jest, wszystko to tylko klimat. Siedzę i piszę przewodnik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz