sobota, 26 lipca 2014

26.07.2014

Rano Gosia mnie zaskoczyła, żeby w imieniny mamy pojechać do niej z niespodzianką na działkę - ale mama nie pojechała. To ruszyliśmy do parku Sowińskiego, bo chciałem obejrzeć wystawę miniatur - faktycznie robi wrażenie, choć wejście było lekko drogie, jak na 6 miniatur... Kajka dorwała jakiegoś chłopca i latali po parku jak wariaty, bardzo sobie przypadli do gustu, mimo, że chłopiec miał 7 lat... Po drzemce poszliśmy jeszcze na spacer po dzielnicy i Kajka padła. Próbujemy ja odzwyczaić od pieluchy - z kupą się udaje, za to sika gdzie popadnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz