* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
poniedziałek, 7 lipca 2014
07.07.2014
Miał to być spokojny i stacjonarny dzień. E tam. Dobrze, że zeszła mi w większości ta opuchlizna z kostek. Rano latałem poukładać bieg patrolowy i kupić bilety na prom. Po obiedzie wreszcie poszedłem na plażę, pierwszy raz od paru dni. Zeszliśmy z plaży i wysłaliśmy wszystkich na bieg - było prawie półtorej godziny spokoju. Potem tort dla Piotrka i kilka pierdół - w Hercegu dzieci dostały już pierdolca i latają jak wściekłe - dobrze, że u mnie spokój...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz