* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 18 lipca 2014
18.07.2014
Dziś dla odmiany poszliśmy do fortów. Każdy zapłacił z własnej kieszeni - bo to poza programem - ale zapłacili chętnie i okazało się, że te niemieckie bunkry i wyrzutnie rakiet są całkiem w porządku i ciekawe. A później... Plaża!! Wieczorem Maryla kupiła rybę wędzoną, jak Wyborową Limonkę i ucztowaliśmy sobie po cichu. Przy okazji Gosia spięła się z jedną z katechetek, bo ich durne dzieci latają do 23 po korytarzu, trzaskają drzwiami, a te zaszyły się w pokoju i nie reagują...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz