sobota, 19 lipca 2014

19.07.2014

Ale numer. Po tej maślanej dostaliśmy takiego srania, że szok... Całą trójka. Baliśmy się, że na wycieczce z nas poleci, ale stoperan zadziałał, ufff. W Darłowie powiedziałem parę słów na temat, połaziliśmy po starówce, weszliśmy na zamek i na obiad byliśmy z powrotem. Część popłynęła z Agatą tramwajem wodnym, ale reszta była szybciej na piechotę. I to za darmo. A potem... Plaża!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz