* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
poniedziałek, 21 lipca 2014
21.07.2014
Rano - bieg patrolowy. Zeszło ze dwie godziny i prawie do obiadu biegali. Wyszła mała nieścisłość, bo jedna knajpa reklamuje się tu jako że jest po rewolucji pani Magdy - oczywiście nikt nie pisze, że to nie Magda Gessler, tylko pani Magda - kierowniczka. Idioci. Po południu ostatnia plaża - kąpać się nie można, bo woda ma tylko 11 stopni i człowiek zamarza natychmiast po wejściu do wody... Wieczorem zaryzykowaliśmy znowu ryby - tym razem bez maślanej, za to z belloną z zielonymi ośćmi. Tym razem wyborowa była imbirowa. Też fajnie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz