wtorek, 15 lipca 2014

15.07.2014

Nareszcie słońce! Zrobiło się ślicznie, więc dzień spędziliśmy na plaży, a wieczór na deptaku. Tylko, że z kąpielą jest tragicznie - na całą Diunę jest jeden ratownik i Maryla czekała 1,5 godziny na kąpiel - stwierdziliśmy, że dość tego. Przenieśliśmy się kilkaset metrów obok, do takiej małej, płytkiej zatoczki i dzieciaki nie wychodzą z wody. Super.Wprawdzie poszliśmy na pół dnia do aquaparku, ale to nie szkodzi - w związku z pogodą nie było ludzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz