poniedziałek, 17 lutego 2014

17.02.2014

Noc była przesrana - nie dość, że szły zęby, to jeszcze Kajka dostała kataru i jest najwyraźniej przeziębiona. Większość nocy z głowy. W ciągu dnia kichała, smarkała i ogólnie nie czuła się rewelacyjnie, choć była raczej grzeczna. Pogoda piękna, ze 2 stopnie i słońce, ale w związku z przeziębieniem, siedzieliśmy w domu - tylko mi udało się wyjść do sklepu. Na olimpiadzie nic wielkiego - drużyna skoczków czwarta, najlepsza biathlonistka 6... Boję się tej nocy, bo znowu pewnie będzie wrzask...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz