poniedziałek, 3 lutego 2014

03.02.2014

No i mogę spać do 7:40, to nie, Kajka musi się zawsze budzić z godzinę wcześniej... Robi się nieco cieplej, temperatura jest koło 0 i nieco śnieg zaczyna topnieć. Lekcje, lekcje, GPJ nie wyszło, będę musiał to skasować, bo nie dość, że coraz mniej osób przychodzi, to mnie się nie chce. Dodatkowe zajęcia i szybko do domu. W kąpieli Kajka mało nie padła ze śmiechu, bo udawałem ninja i  śmiała się tak straszliwie, że Gosia przybiegła sprawdzić, co się jej stało, że się tak drze :) Ale zasnęła dopiero po 21, bo spała prawie 4 godziny w dzień...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz