poniedziałek, 10 lutego 2014

10.02.2014

Rano lało, Kajka zarządziła pobudkę pół godziny wcześniej, niż trzeba... Dojechałem wcześniej do pracy, studentka zrobiła trzy lekcje, ja dwie i super. Potem dwie godziny rady i zdążyłem jeszcze na zajęcia Gosi. Ciekawe Miejsca popsuły sprawę i muszę napisać dwa nowe teksty, bo 'się pomyliło'. Kurde. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz