wtorek, 4 lutego 2014

04.02.2014

Kocham wtorki. W nocy godzina z głowy, bo Kajka się drze. Pobudka o 6, a Kajka o 7. Pojechałem do pracy, Jagoda zapomniała o godzinie wychowawczej, więc musiałem improwizować. Ch. jest podejrzanie miła i sympatyczna, nie wiem, co o tym sądzić... Osiem lekcji mnie zabija... Plus trzy dodatkowe, ledwo dojechałem na stację, już chyba na oparach... Mam dość.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz