czwartek, 6 lutego 2014

06.02.2014

Kajka po całej nocy wstała ok. 7 i podniosłem się razem z nią, bo mnie już rozbudziła. Spotkałem się z p. Krzysztofem K., zrobiłem lekcje i korzystając z tego, że kółko odwołałem, bo miała być rada, skoczyłem sobie go Ćwierćfunciaka i do ulubionego sklepu z piwem. Kajka jakaś się marudna zrobiła wieczorem, przyszli jacyś ludzie z Energi - aż się zdziwiłem, że Gosia ich wpuściła - potem się okazało, że naciągacze... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz