* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 14 lutego 2014
14.02.2014
Ostatni dzień - to mnie pchało do przodu. Wprawdzie studentka zamiast czterech lekcji prowadziła tylko dwie, ale dobre i to. Mama Antka miała przybyć, ale nie przyszła, nie wysłała wiadomości - dopiero po paru godzinach napisała, że ktoś się jej spóźnił - ale przepraszam nie zobaczyłem. Ochrzan znowu dostałem za dziennik - trudno. Zapomniałem dać harmonogram - trudno. Kupiłem za to podręczniki, zjadłem coś i poszedłem do chłopaków, choć miałem cicha nadzieję, że odwołają zajęcia przed samymi feriami... I oto... FERIE!!! Mam tydzień wolnego :) Super! W domu Gosia zrobiła kolacyjkę, zjedzoną z przerwami na Kajkę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz