poniedziałek, 27 stycznia 2014

27.01.2014

Przez weekend zdążył mi przejść wkurw. Wstałem trochę po 7, na spokojnie wszystko, po czym ledwo wlazłem do pracy, wkurw powrócił. Wszystkie sprawozdania wychowawców są do niczego - za krótko, za mało, jeszcze raz na 8 jutro! Meh. Na pierwszakach, co były w teatrze, poszedłem wysłać paczkę do Tychów, potem rada i nie zdążyłem do domu na zajęcia Gosi... Śniegu po pachy... teraz siedzę i dłubię w sprawozdaniu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz