* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
poniedziałek, 20 stycznia 2014
20.01.2014
Rano Gosia poszła na pobranie krwi, przez co o mało się nie spóźniłem do pracy, bo okazało się, że na Korsarzu zalega z pół centymetra lodu i jakimś cudem musiałem to oskrobać... Co z tego, jak to za moment zamarza z powrotem? Ale zdążyłem, zrobiłem lekcje, odwołałem GPJ, pojechałem do urzędu z papierem, na Bemowo po mleko małej i wróciłem do Iwo. Kajka ma jakiegoś wirusa żołądkowego, ale nie chce przyjąć smecty... Poza nawracającą gorączką co jakiś czas, jest wesolutka i rozkoszna :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz