* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 1 stycznia 2014
01.01.2014
Po północy zadzwoniła do mnie Zuzia z życzeniami, że też z Polą o mnie pomyślały w takiej chwili! Jak już wszyscy poszli, dziewczyny się położyły obie w łóżku, bo Kajka się budziła przy petardach, które, choć było koło 3, i tak dawały, i obie zasnęły na beton. Kajka nie czuła, jak spod niej wyciągam swoją kołdrę. Obudziła się o 7 na jedzenie, nakarmiłem ją i poszła spać - do 9:45. Rekord. Wstałem, Gosia spała do południa, poczekaliśmy, aż młoda zaliczy drzemkę i pojechaliśmy na spacer Traktem Królewskim, obejrzeć dekoracje. Tak samo zrobiło pół miasta i milion turystów i ponad pół godziny szukałem parkingu. Na Krakowskim jest pięknie :) A teraz... cisza przed burzą, bo jutro do pracy :(
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz