poniedziałek, 6 stycznia 2014

06.01.2014

Dało się pospać do 8... Zebraliśmy się, Gosia chciała do kościoła, ale powiedziałem, że z małą nie wchodzę, to siedzieliśmy przed. I tak się wynudziłem. Wróciliśmy, młoda się zdrzemnęła, ja skończyłem prezentację, materiał na jutrzejszą godzinę i starałem się odpoczywać. Kajka dziś była grzeczna, choć dała się położyć spać po 21... Jutro mnie czeka jakiś sądny dzień...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz