niedziela, 23 czerwca 2013

23.06.2013

Znowu się nie wyspałem, tym razem z okazji Dnia Ojca. Echhh... Dziewczyny spakowane odwiozłem ciotce i wujkowi i pojechali. Mała się patrzyła na mnie wielkimi oczami jak odjeżdżali. Rany. Po drodze do domu zajechałem na Wiatraczną, opstrykać przeznaczony do rozbiórki Universam, dzięki czemu usłyszałem 'Chcesz pan w ryj dostać za te fotki?' Babsko myślało, że jej zapitej gębie zdjęcia będę robił... :P Miałem się jeszcze przejść, ale tak deszcz luną, że dałem spokój i wróciłem do domu. Przy okazji znalazłem absolutnie genialny sklep z piwem :) Wieczór przebimbałem. Jutro do roboty...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz