wtorek, 11 czerwca 2013

11.06.2013

Średnio pospałem, ale ok. Lekcje, lekcje i po lekcjach, a tymczasem na boisku działały zawody lekkoatletyczne dla dzieci niepełnosprawnych. Robert, bez żadnego uprzedzenia kogokolwiek, zabrał łuczników na zawody - fajnie, zapłacili za basen, można było pozmieniać lekcje i skończyć wcześniej... Nie, po co komuś powiedzieć. Z pracy wróciłem na tyle wcześnie, że jeszcze na spacer się z małą załapałem - spacer do Media Markt po głośniczek i do Tesco po ubranka dla małej.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz